Home » usługi w chmurze

Usługi w chmurze. Które przechowywanie danych wybrać w Polsce?

Google, Apple, Proton, pCloud, Infomaniak i Comarch: porównujemy ceny, pojemność oraz podejście do prywatności, aby pomóc Ci w wyborze.

Coraz więcej z nas przechowuje swoje dane na telefonach i laptopach. Wcześniej czy później nasze dyski twarde się zapełniają lub odmawiają posłuszeństwa w najmniej odpowiednim momencie, co sprawia, że przechowywanie w chmurze staje się niezbędne dla większości użytkowników smartfonów. Wybór wśród graczy rynkowych jest szeroki. Poniżej porównujemy najważniejsze opcje dostępne w Polsce, aby pomóc Ci znaleźć tę, która naprawdę odpowiada Twoim potrzebom.

Tabela porównawcza

Usługa Darmowy plan Płatne plany od Największy atut Największa wada
Google Drive 15 GB 8,99 zł/mies. (100 GB) Integracja z Gmailem i Dokumentami Brak domyślnego szyfrowania end to end
Apple iCloud 5 GB 4,99 zł/mies. (50 GB) Synchronizacja z iPhone’em i Makiem Słabo działa poza ekosystemem Apple
Proton Drive 1 GB ok. 17 zł/mies. (200 GB, w euro) Pełne szyfrowanie end to end Mała przestrzeń w darmowym planie
pCloud 10 GB ok. 22 zł/mies. (500 GB, w dolarach) Opcja zapłaty jednorazowej „na zawsze” Pełne szyfrowanie to opcja płatna osobno
Infomaniak kDrive 15 GB ok. 21 zł/mies. (2 TB, we frankach) Centra danych zasilane energią odnawialną Mniej znana marka w Polsce
Comarch IBARD PL brak ok. 27 zł/mies. (10 GB, rozliczenie roczne) Wsparcie po polsku, integracja z ERP Optima Droższy niż zagraniczna konkurencja

Proton, pCloud i Infomaniak rozliczają się odpowiednio w euro, dolarach i frankach szwajcarskich. Podane kwoty w złotówkach to orientacyjne przeliczenie i mogą się różnić w zależności od kursu w dniu płatności kartą.

Google Drive. Najbardziej uniwersalny wybór

Google Drive

15 GB za darmo

Jeśli masz konto Gmail, a kto go nie ma, prawdopodobnie już korzystasz z Google Drive, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. To usługa, która najlepiej sprawdza się dla osób mocno osadzonych w ekosystemie Google. 15 GB za darmo starcza na start, a przejście na płatny plan Google One (100 GB za 8,99 zł miesięcznie lub 200 GB za 13,99 zł) jest szybkie i w zasadzie bezbolesne.

Największa zaleta to współpraca w czasie rzeczywistym nad dokumentami, arkuszami i prezentacjami. Minus jest równie oczywisty: Google zarabia na danych użytkowników, a szyfrowanie end to end nie jest tu domyślne.

Apple iCloud. Dla tych, którzy żyją w świecie Apple

Apple iCloud

5 GB za darmo

iCloud ma sens głównie wtedy, gdy masz iPhone’a, iPada i Maka jednocześnie. Wtedy synchronizacja zdjęć, notatek i kopii zapasowych dzieje się sama. Darmowe 5 GB znika błyskawicznie po pierwszym backupie telefonu, więc realnie warto liczyć się z płatnym planem: 50 GB za 4,99 zł, 200 GB za 14,99 zł, a 2 TB za 49,99 zł miesięcznie.

Apple stawia na prywatność mocniej niż Google i nie skanuje plików pod kątem reklam. Problem pojawia się, gdy próbujesz korzystać z iCloud na Windowsie albo Androidzie. Da się, ale komfort jest zauważalnie gorszy niż na sprzęcie Apple.

Proton Drive. Kiedy prywatność jest najważniejsza

Proton Drive

1 GB za darmo

Proton Drive to propozycja twórców znanego ProtonMail, szwajcarskiej firmy budującej swoją markę wokół prywatności. Wszystkie pliki są szyfrowane end to end, co oznacza, że nawet pracownicy Protona nie mają do nich dostępu.

Darmowy plan jest raczej symboliczny, ale samodzielny plan Drive (200 GB) lub Proton Unlimited (500 GB razem z pocztą i VPN) to sensowna opcja dla każdego, kto ceni spokój ducha bardziej niż zaawansowane funkcje do pracy grupowej.

pCloud. Zapłać raz, korzystaj zawsze

pCloud

10 GB za darmo

pCloud wyróżnia się jedną rzeczą: możliwością wykupienia dostępu dożywotniego zamiast płacenia co miesiąc. Plan 500 GB w tej opcji to jednorazowy koszt, który po kilku latach zwraca się sam.

Firma ma siedzibę w Szwajcarii i oferuje dodatkowe szyfrowanie po stronie klienta, pCloud Crypto, ale to funkcja płatna osobno. Kto szuka kompromisu między funkcjami a prywatnością, znajdzie tu sensowną opcję.

Infomaniak kDrive. Mniej znany, ale wart uwagi

Infomaniak kDrive

15 GB za darmo

Infomaniak to szwajcarski dostawca stawiający mocno na ekologię. Centra danych zasilane są w 100% energią odnawialną, a kontakt z technikiem jest zaskakująco szybki jak na branżowe standardy.

W Polsce kDrive wciąż jest mało znaną marką, więc integracji z popularnymi narzędziami jest mniej niż u Google. Dla kogoś, kto szuka alternatywy dla wielkich graczy, to opcja warta sprawdzenia.

Comarch IBARD. Polska alternatywa PL

Comarch IBARD

bez planu darmowego

Warto wiedzieć, że na rynku jest też polska propozycja: IBARD od Comarchu, jednej z największych firm informatycznych w Polsce, działającej od 1993 roku. IBARD powstał głównie z myślą o firmach i integracji z systemami ERP Optima czy XL, ale można z niego korzystać także prywatnie.

Plusem jest wsparcie techniczne w języku polskim. Minusem, na który zwracają uwagę użytkownicy, jest cena: pakiet 10 GB kosztuje około 326 zł rocznie, a 100 GB to już ponad 1000 zł rocznie, czyli wyraźnie więcej niż u Google czy Apple za podobną pojemność. Ma to sens raczej dla małych firm korzystających już z oprogramowania Comarch niż dla osoby prywatnej szukającej najtańszego miejsca na zdjęcia.

Chmura Krajowa. Polski projekt dla instytucji PL

Drugą polską inicjatywą wartą wspomnienia jest Chmura Krajowa, spółka założona przez PKO Bank Polski i Polski Fundusz Rozwoju. To nie jest usługa typu „załóż konto i wrzuć zdjęcia”, tylko poważna infrastruktura chmurowa kierowana głównie do banków, instytucji publicznych i dużych firm, które z różnych powodów potrzebują trzymać dane na serwerach zlokalizowanych w Polsce.

Dla zwykłego użytkownika prywatnego to raczej ciekawostka niż realna alternatywa dla Google Drive, ale dobrze wiedzieć, że taki polski gracz na rynku chmury istnieje i rośnie w siłę.

Podsumowanie: która chmura pasuje do Ciebie?

Nie ma jednej najlepszej usługi. Google Drive sprawdzi się, jeśli pracujesz zespołowo i zależy Ci na wygodzie integracji. Apple iCloud ma sens, jeśli Twoje życie cyfrowe kręci się wokół urządzeń Apple. Proton Drive wybierz, jeśli prywatność jest priorytetem numer jeden. pCloud pasuje tym, którzy wolą zapłacić raz i mieć spokój na lata. Infomaniak kDrive to dobra opcja dla osób szukających alternatywy dla dużych koncernów. A jeśli zależy Ci na polskim wsparciu i masz już do czynienia z oprogramowaniem Comarch, IBARD też ma sens, choć raczej dla firmy niż na własny użytek.

Często zadawane pytania

Jaką pojemność dysku w chmurze wybrać?

To zależy od tego, co planujesz przechowywać. Same dokumenty i faktury? Kilka GB wystarczy. Duża biblioteka zdjęć i filmów w wysokiej rozdzielczości? Warto od razu celować w plan 1 do 2 TB.

Czy moje pliki są bezpieczne w chmurze?

Zależy od dostawcy. Standardem jest szyfrowanie danych podczas przesyłania, ale prawdziwie maksymalną ochronę daje szyfrowanie end to end, jak w Proton Drive. Wtedy nawet dostawca usługi nie ma wglądu w Twoje pliki.

Czy warto płacić za chmurę, skoro są darmowe plany?

Darmowe plany, zwykle 5 do 15 GB, wystarczą do podstawowych zastosowań, ale szybko się kończą, jeśli robisz dużo zdjęć albo pracujesz z dużymi plikami. Płatne plany dają więcej miejsca, szybszą synchronizację i lepsze wsparcie techniczne.

Które usługi najlepiej dbają o prywatność?

Jeśli poufność danych jest priorytetem, najlepiej wypadają Proton Drive i Infomaniak kDrive. Obie firmy działają w Szwajcarii, gdzie obowiązują jedne z najsurowszych przepisów o ochronie danych osobowych w Europie.

Czy istnieje polska alternatywa dla Google Drive?

Tak, choć rynek jest tu dużo mniejszy. Comarch IBARD to polska usługa chmurowa, znana głównie firmom korzystającym z oprogramowania ERP Optima, ale dostępna też dla osób prywatnych. Jest droższa niż zagraniczna konkurencja, więc wybierają ją głównie firmy chcące mieć wsparcie po polsku.

Czy chmura nadaje się do pracy zespołowej?

Zdecydowanie tak, szczególnie Google Drive. Pozwala kilku osobom edytować ten sam dokument jednocześnie, w czasie rzeczywistym, co ułatwia pracę nad wspólnymi projektami.

Co się dzieje z moimi plikami, gdy przestanę płacić za abonament?

Konto zwykle wraca do darmowego limitu, a dostęp do nadwyżki danych zostaje zablokowany, dopóki nie wznowisz płatności lub nie zwolnisz miejsca. Warto zawsze sprawdzać dokładne zasady u wybranego dostawcy.

Czy mogę korzystać z plików offline?

Tak, większość popularnych usług, jak Google Drive czy pCloud, pozwala oznaczyć wybrane pliki jako dostępne offline. Zostają pobrane na urządzenie i automatycznie zsynchronizują się, gdy wrócisz do sieci.

Reklama